Kim jest kobieta I czy rzeczywiście różni się czymś od mężczyzny - blog dla chrześcijańskich kobiet

Kim jest kobieta 👱‍♀️? I czy różni się czymś od mężczyzny?

Strona zawiera linki partnerskie (szczegóły).

Czy też masz wrażenie, że na przestrzeni ostatniego półtora wieku obraz, rola, wygląd, znaczenie, zadania i definicja kobiety zmieniały się po wielokroć? Czy my mamy być kobiece w szmince, czy cieszyć się spodniami, iść za instynktem macierzyńskim, czy udowadniać w pracy, że jesteśmy we wszystkim równe mężczyznom? Pogadajmy dzisiaj o tym, kim jest kobieta i o co chodzi w tym, że nie jest mężczyzną.

Przez tysiąclecia nikt nie podważał tego prostego faktu, że ludzie dzielą się na dwie, różniące się od siebie płcie: mężczyzn i kobiety. Ten podział na dwie płcie, na męskie i żeńskie, istnieje od 3-3,5 miliarda lat. Podział na męskie i żeńskie istniał już, gdy Ziemię zasiedlały jedynie organizmy jednokomórkowe (na podstawie: Jordan Peterson, 12 Życiowych Zasad).

I te dwie płcie, te dwa rodzaje człowieka bardzo się od siebie różnią. Potwierdzają to nawet naukowcy, opisując różnice w budowie mózgu, w psychice, nie wspominając o hormonach (które wpływają także na nasze reakcje na sytaucje stresowe) i wielu innych faktach naszego codziennego istnienia, naszego istnienia w każdej sekundzie. Bo my różnimy się w każdej sekundzie, nie tylko w czasie ciąży czy porodu, kiedy to już nie da się ukryć, że mężczyzna nie byłby w stanie tego realizować.

Nawet nie wchodząc w biologię, chemię, psychologię czy inne nauki, tylko obserwując ludzi w codziennym życiu, na szybko mogą przychodzić Ci do głowy pewne oczywiste różnice między kobietami i mężczyznami:

  • mężczyźni mają więcej testosteronu
  • kobietom hormony zmieniają się według miesięcznego harmonogramu
  • kobiety raz w miesiącu krwawią
  • są mniej odporne na stres
  • swoimi oczami widzą szerszy obraz, widzą po prostu więcej na szerokość – w lodówce, w szafce, znasz te sytuacje, kiedy on nie widzi
  • mężczyźni mają silniejsze ramiona
  • są na ogół wyżsi od kobiet
  • rosną im włosy na brodzie
  • nie potrafią wyhodować w sobie nowego człowieka… I tak dalej.

Skoro różnimy się w wielu kwestiach i to od tak dawna, i to w każdej sekundzie naszego życia, warto skorzystać z mądrości dawniejszych społeczeństw, nawet naszej, polskiej, słowiańskiej czy zachodnioweuropejskiej kultury, tak do XX wieku i… pozwolić mężczyznom i kobietom różnić się.

I powierzyć nam w życiu te zadania, w których jako nasza płeć jesteśmy lepsi.

Upraszczając: kiedyś mężczyźni wykonywali najcięższe i najniebezpieczniejsze prace, a kobiety zajmowały się dziećmi, domem, przygotowywaniem posiłków (jeśli interesuje Cię rośnięcie w tej kobiecej sferze, zerknij na materiały, dotyczące planowania posiłków). I to było dobre.

Natomiast próby zrównania ról płci w ostatnich dekadach nie kończą się dobrymi wynikami. Gdzieś na tej drodze zawsze dochodzi do punktu, w którym okazuje się, że… kobieta to taki słabszy mężczyzna. To nie jest prawda, ale do takiego wniosku dochodzimy, gdy próbujemy z kobiety zrobić mężczyznę. Mężczyzna zawsze będzie lepszym mężczyzną niż kobieta! Zawsze będzie lepiej znosił stres i miał tę samą moc przez cały miesiąc swoich działań, bez potrzeby zmiany podpasek.

Czy jeśli masz problem z toaletą, dzwonisz po kobietę-hydraulika, a gdy się przeprowadzasz, Twoje meble noszą kobiety z firmy przeprowadzkowej? Nie. Obie płcie mają zadania, w których są lepsze.

Pozwólmy więc kobietom być kobietami i robić to, w czym to my jesteśmy lepsze, czego mężczyźni za nas nie zrobią.

Bo kobiety nie są tylko takimi słabszymi mężczyznami. Przecież to oni nie widzą jedzenia w szafkach, pamiętasz? A my widzimy!

Kim jest kobieta? Spójrz na tę naszą płeć jako na inną istotę, na kobietę jako na inną jakość. My lepiej rodzimy, lepiej nosimy dzieci w ciąży, nikt jak my nie wykarmi piersią, nie poczuje uczuć drugiej strony, nie ukocha, nie zadba o drugiego człowieka: czy to dziecko, czy starca, czy gościa. Jako matki funkcjonujemy dwadzieścia cztery godziny na dobę, mamy osiem rąk i oczy dookoła głowy. Przewidujemy (z jakiego powodu zaraz może zacząć marudzić nasze dziecko).

Mamy swoją, wyjątkową rolę w tym ludzkim życiu, w tej ludzkiej rodzinie. Misję. Inną niż misja mężczyzn.

Spójrz na bycie kobietą jako na inny rodzaj życia. Inny scenariusz, inne mocne strony, i inne dziury, w których to miejscach – tych dosłownych i tych w przenośni, psychice – wspaniale wypełni nas mężczyzna, jeśli mu na to pozwolimy. Jeśli przyznamy, że w czymś jesteśmy słabe, że mamy to słabe miejsce, że potrzebujemy pomocy. Jeśli zaufamy mu, zamiast szarpać się same, udając, że w absolutnie wszystkim jesteśmy tak świetne jak on. Jeśli będziemy tego mężczyznę u swego boku miały, a nie odstraszymy go, traktując jako rywala, konkurencję (kto lepiej wie i robi), nie jako wzajemne uzupełnienie swych sił.

Nawet jeśli to nasze międzypłciowe różnienie się wynikałoby z samej biologii – rodzenia dzieci – to to bardzo dużo zmienia, już to odpowiada na pytanie, kim jest kobieta. Na jakiś czas czyni to nas, kobiety, prawie chorymi. Cierpiącymi. Zdjętymi z orbity kręcącego się życia gospodarczego, politycznego. Na niemal trzy lata czyni nas mniej zdolnymi do… wielkich podróży i pracy w skupieniu przez osiem godzin dziennie.

Zresztą będąc blisko ze swoim ciałem, nawet poza okresem ciąż, rodzenia i karmienia, też nie funkcjonuje nam się najlepiej w biegnącym równymi tygodniami rytmie oficjalnego, męskiego świata pracy. My mamy swój cykl miesięczny. Jesteśmy w niego włożone. On nami rządzi, on nam robi różne rzeczy. Nadaje rytm.

Rytm miesiąca – od hormonów czy księżyca. Rytm dnia – według dzieci i ich potrzeb.

Niezdolne do równej pracy przez cały miesiąc, po osiem godzin dziennie?

Nie szkodzi. Od tego mamy mężczyznę. (O ile go mamy. Dlatego polecam doceniać męża i o niego dbać, toż to nasz zasób!)

My natomiast tworzymy dom, przystań, miejsce posilenia się, odpoczynku, miłości, przynależności. My tworzymy rodzinę, ukochując mężczyznę, fizycznie rodząc dziecko, a potem wychowując je i dbając o wzajemne relacje w rodzinie.

Zobacz też:

Kim jest kobieta I czym różni się od mężczyzny - blog chrześcijański
error: Content is protected !!